Upamiętnianie


Treblinka to cmentarz 300.000 żydowskich mieszkańców Warszawy – tu został zamordowany co czwarty jej mieszkaniec. A oprócz warszawiaków zginęło tu ponad pół miliona Żydów z Polski i innych krajów. Zabrano im wszystko: najpierw godność każąc im nosić opaski, potem wolność, umieszczając w zamkniętej dzielnicy, potem całe ich mienie. Zanim zginęli odebrano im Imiona, anonimowo szli na śmierć w męczarniach. W końcu odebrano pamięć o nich, bo ginęły tu całe rodziny, całe społeczności. Ginęli wszyscy, którzy mogliby pamiętać.

Ci ludzie odeszli, a z nimi wszystkie ich marzenia, plany, miłości, osiągnięcia, zwyczaje, żarty… Do Treblinki przywozili najcenniejsze pamiątki, książki, fotografie, całe swoje życie. Oryginalne, wyjątkowe, jedyne w swoim rodzaju – tak jak życie każdego z nas.

Tym ludziom winni jesteśmy pamięć, a tę część z nich, której Imiona udało się odszukać możemy przywołać. Na chwilę może wrócić do nas ich świat. Możemy po imieniu wspomnieć poszczególne osoby, jak też całe rodziny. Możemy poznać ich wiek, zawód, miejsce zamieszkania.

Od sierpnia 2017 r. małą cząstkę tych, którzy tu zginęli, upamiętnia biała wstęga (projekt Michała Bojary) wijąca się wśród drzew. Jest na niej zapisane około 4000 imion i nazwisk – towarzyszą idącym od parkingu do pomnika i kamieni.

Na uroczystość upamiętnienia zatrzymajcie się przy pomniku (albo przy kamieniu Warszawy, albo w innym miejscu przy zaznaczonych kamieniami grobowcach z prochami ofiar). Poniżej opisany scenariusz uroczystości czytania Imion nie jest zamkniętą propozycją. Najważniejsze jest, żeby w centrum upamiętnienia były wspominane konkretne osoby. By nikogo z obecnych nie wyróżniać, najlepiej stanąć w kręgu. Wszystkie teksty, które mają być czytane, jak również kartki z Imionami, należy rozdać wcześniej, tak żeby każdy, kto będzie czytał, miał chwilę na przygotowanie.  Na niektórych kartkach mogą być trudniejsze słowa, mniej znane pojęcia. Musi być czas na zadanie wszystkich możliwych pytań i wytłumaczenie wątpliwości. Ważne, żeby kartki były czytane z pełnym zrozumieniem.

Przykładowa lista Imion znajduje się w zakładce Imiona. Listę należy wydrukować jednostronnie, a przed wyjazdem pociąć tak, by każdy z uczestników dostał kartkę z informacją o choćby jednej osobie.

Samo upamiętnienie może wyglądać następująco:

  1. Wszyscy stają w kręgu.
  2. Nauczyciel wprowadza do czytania imion np. w następujący sposób: „W Treblince zginęło około 900.000 ludzi. Z zamordowanych tu społeczności żydowskich – obywateli Polski i innych krajów – ocaleli nieliczni, dlatego znamy imiona i nazwiska zaledwie małej części ofiar. Nigdy nie poznamy ich wszystkich, ale te, które udało się znaleźć, możemy przywołać. Część tu zgładzonych dopiero w czasie wojny dowiedziała się, że są Żydami, a to już wystarczało, żeby nie mieli prawa do życia.
  3. Po wprowadzeniu nauczyciela proponujemy przeczytanie wiersza Haliny Birenbaum „Jedźcie do Treblinki”. Autorka, polsko-izraelska pisarka i poetka, więźniarka czterech nazistowskich obozów, przyjechała do Polski w roku 1986 po 40 latach nieobecności. W Treblince straciła ojca i innych członków rodziny. Głęboko poruszona ciszą tego miejsca napisała ten wspaniały wiersz po hebrajsku, a potem przetłumaczyła go na język polski. Najlepiej, gdy kolejne jego fragmenty przeczyta 7 osób. Cyferki widoczne przy wierszu nie oznaczają zwrotek, ale pomagają ustawić czytających uczniów we właściwej kolejności. Również kartki z tym wierszem trzeba rozdać wcześniej. Niektóre fragmenty wymagają dłuższego namysłu przed głośnym przeczytaniem.
  4. Przygotowane informacje o osobach, które zginęły podczas Zagłady, głównie w Treblince, zawierają imiona, nazwiska, adresy, zawody, informacje o rodzinie, często krótką historię. Imiona można czytać w różny sposób – najlepiej każde po kolei, ale gdy osób jest dużo, można część karteczek przeczytać po kolei, a resztę razem. Ważne, żeby wszystkie przygotowane przez grupę Imiona wybrzmiały. Niektóre imiona i nazwiska mogą być trudne. A przez szacunek dla tych, którzy zginęli, trzeba je czytać bez błędów. Żydowskie nazwiska czyta się „po polsku” nawet jak wyglądają tak jak niemieckie.  A więc Burstein, Dreiman, Feingezycht czy Zylberman – należy czytać Burstejn, Drejman, Fejngezycht i Zylberman (a nie Bursztajn, Drajman, Fajngezycht i Cylberman).
    Nie wszystkie Imiona trzeba czytać z kartki. Jeśli ktoś z obecnych zna imię i nazwisko jakieś konkretnej osoby, która zginęła w Treblince, może zamiast (oprócz) czytania z kartki wspomnieć tę osobę.
  5. Na końcu można również przypomnieć słowa papieża Jana Pawła II wygłoszone w Rzymie 26 października 1990 r.: „Ten naród żył z nami przez pokolenia, ramię w ramię, na tej samej ziemi, która stała się jakby nową ojczyzną jego rozproszenia. Temu narodowi zadano straszliwą śmierć w milionach synów i córek. […] Mordercy czynili to na naszej ziemi − może po to, aby ją zhańbić. Nie można zhańbić ziemi śmiercią niewinnych ofiar. Przez taką śmierć ziemia staje się świętą relikwią.”

Ten scenariusz rodził się latami. Bo od 20 lat najpierw samotnie, a później z grupą przyjaciół co miesiąc jeździ do Treblinki ksiądz Wojciech Lemański, by modlić się modlitwami tych, którzy tu zostali zamordowani. Taką modlitwą są na przykład Psalmy równie bliskie żydom i chrześcijanom – np. Psalm 23, 27 czy 130. Od roku 2012 w każdą ostatnią sobotę miesiąca czytane są tu również Imiona.