Treblinka jest największym cmentarzem polskich Żydów. Jest jednym z największym cmentarzy polskich obywateli. Szacuje się, że zginęło tu nawet 900 000 osób. Nie znamy dokładnej ich liczby, nie znamy imion i nazwisk tych, których tu przywieziono i zabito w komorach gazowych. Transporty przybywały  z Warszawy, Polski centralnej, białostockiego, z grodzieńszczyzny, ale również z Macedonii, Czechosłowacji i z innych krajów. Ta fabryka śmierci zaczęła działać w lecie 1942 roku.  Po 14 miesiącach, jesienią 1943 r., wysadzono w powietrze komory gazowe i baraki – Niemcy próbowali zacierać ślady swej zbrodni. Dziś tę przestrzeń wypełnia cisza. To miejsce domaga się nie tylko refleksji i skupienia, ale również troskliwej pamięci oraz wiedzy.

Obóz zagłady w Treblince został założony w ramach Akcji Reinhardt, której celem była likwidacja ludności żydowskiej. Znajdował się w odosobnionym miejscu, w odległości trzech kilometrów od stacji kolejowej Treblinka na linii Warszawa – Białystok.

W 1941 r. na terenie gminy Kosów Lacki w powiecie sokołowskim funkcjonował obóz karny Treblinka I, do którego można było trafić za złamanie okupacyjnych rozporządzeń.  Na miejsce masowej zagłady żydowskich mężczyzn, kobiet i dzieci wybrano teren w bezpośrednim sąsiedztwie Treblinki I, a powstały obóz śmierci nazwano Treblinka II. Prace nad jego budową rozpoczęto na przełomie maja i czerwca 1942. Obóz zajmował trochę ponad 20 ha powierzchni i był otoczony wysokim ogrodzeniem z drutu kolczastego przetykanego sosnowymi gałęziami, by nie ujawniać tego, co się działo za drutami. Załoga składała się z 30 – 40 Niemców i Austriaków, zawiadujących obozem, oraz kompanii około 100-120 strażników, głównie pochodzenia ukraińskiego. W obozie pracowało również kilkuset więźniów – Żydów. Komendantem obozu najpierw krótko był doktor medycyny Irmfried Eberl, a po nim funkcję tę objął Franz Stangl. Zastępcą komendanta był Kurt Franz.

Pierwszy transport przybył 23 lipca 1942 roku i przywiózł Żydów z getta warszawskiego. Przywożono tu Żydów głównie z Generalnego Gubernatorstwa, ale także z Białegostoku, czeskiego getta w Terezinie, mieszkańców Słowacji, Grecji, Macedonii, Jugosławii, ZSRR, a także Niemiec i Austrii. Trafiali tu również Romowie i Sinti z Polski i Niemiec.

Deportowanych uśmiercano za pomocą gazów spalinowych w specjalnie do tego celu wybudowanych komorach gazowych. By zatrzeć ślady zbrodni, zwłoki palono na specjalnie skonstruowanych rusztach.

2 sierpnia 1943 roku w obozie wybuchło zbrojne powstanie. W momencie wybuchu rewolty w Treblince II przebywało ponad 800 Żydów, z czego ok. 400 zdołało uciec, a mniej więcej 80 z nich przeżyło wojnę. Po powstaniu obóz powoli zaczęto likwidować. W listopadzie 1943 roku rozebrano wszelkie obozowe zabudowania oraz instalacje, z wyjątkiem jednego domu, w którym zamieszkała ukraińska rodzina.  Teren obozu zaorano i zasiano łubinem. Przed nadejściem frontu wschodniego i te zabudowania zostały spalone.

W 1964 roku powstało Muzeum Walki i Męczeństwa w Treblince oraz duże założenie pomnikowe autorstwa Adama Haupta i Franciszka Duszeńki (symboliczna brama, brukowana ścieżka, rampa, tor, kamienie). Dziś jedyny autentyczny ślad po obozie to miejsce, w którym niegdyś była studnia.

W Treblince znajdują się kamienie różnej wielkości – można dostrzec w nich symbole macew, czyli żydowskich nagrobków.

Jest tylko jeden kamień z imieniem – Janusza Korczaka – ku czci dzieci i wychowawców Domu Sierot.

11 kamieni symbolizuje kraje, skąd przywożono ofiary.

217 kamieni symbolizuje zamordowane społeczności – bo Treblinka to cmentarz całych żydowskich społeczności.

Wszystkie razem – 17 000 kamieni – symbolizuje największą prawdopodobnie liczbę osób zamordowanych w ciągu jednego dnia w Treblince.

Więcej: Fundacja Pamięć Treblinki